Boliwia 2017

Pierwsze kroki w Boliwii

Image

Od 10 lipca jesteśmy w Boliwii. Na miejscu przywitali nas wszyscy misjonarze z naszej diecezji (Paweł Żurowski, Kazimierz Stempniowski, Marek Sacha) oraz kilku innych. Zjedliśmy razem obiad w Santa Cruz i stamtąd pojechaliśmy do wikariatu Ñuflo de Chaves, którego biskupem jest franciszkanin Antoni Reymann. Jadąc do wikariatu odwiedziliśmy dwa zgromadzenia sióstr.

Zdjęcie, które jest przy naszej relacji, zrobiliśmy w jednym z kościołów, które odwiedziliśmy po drodze, jadąc do Concepcion, miejscowości gdzie znajduje się katedra wikariatu. W parafii Concepcion jest obecnie proboszcz i wikary (Boliwijczycy), biskup Antonio oraz świecki misjonarz Marek Sacha. Za niedługo ma tu przyjechać dwóch nowych misjonarzy z naszej diecezji. Na razie poznaliśmy teren parafii pojezuickiej oraz pofranciszkańskiej. Znajduje się tutaj warsztat mechaniczny oraz ciesielski, muzeum i budynki parafialne. Odwiedziliśmy także tutejsze siostry.

Wczoraj po Mszy św. spotkaliśmy się z młodzieżą, aby modlić się i śpiewać pieśni z Taize. Dzisiaj byliśmy w gospodarstwie, które obejmuje 14 ha. Malujemy także pokoje, w których turyści będą mogli się przespać, gdy przyjadą do Concepcion. W Boliwii panuje zima, ale temperatura, poza porankami, nie spada poniżej 20-25 stopni. Nie padało tutaj od około 2 miesięcy, dlatego prosimy o modlitwę o deszcz. Jutro ma wrócić biskup, z którym planujemy zrobić wywiad ;-).

Koło, którego obwód wynosił 500 km

16.07 odwiedziliśmy kaplicę pod wezwaniem Matki Bożej z Góry Karmel i uczestniczyliśmy w odpuście. Następnie po poczęstunku i chwili odpoczynku pojechaliśmy do Parafii San Antonio de Lomerio, w której jest dwóch księży Koreańczyków (Gemelo i Esteban).

Ksiądz proboszcz Gemelo oprowadził nas po wiosce obwieszczając wszystkim, że na plebani jest biskup oraz klerycy z Polski. Stamtąd nazajutrz wyruszyliśmy do San Miguel, gdzie odwiedziliśmy siostry franciszkanki i zabytkowy kościół, po czym udaliśmy się do San Ignacio de Velasco. Tego dnia można było doświadczyć tutejszej zimy. Temperatura spadła niebezpiecznie do około 10 stopni - trwało to 3 dni, aż do 19.07. Po drodze złapaliśmy kapcia. Jednak szybko uporaliśmy się z tym problemem przy pomocy biskupa. Tam zjedliśmy obiad i odwiedziliśmy siostry klauzurowe, klaryski.

Image

Czekając aż naprawią nam zapasową oponę zajrzeliśmy do domu franciszkanów. Stamtąd szybko udaliśmy się z powrotem do Concepcion. W sumie zatoczyliśmy koło, którego obwód wynosił 500 km. Aaaaaa i z tego tylko 170 km to była droga asfaltowa, więc nas przetrzepało. Wczoraj byliśmy na górce zwanej Santa Terecita, a także popływaliśmy na jeziorze z księdzem Janem ze Słowacji. Dzisiaj tj. 19.07 przeprowadziliśmy dwa wywiady, z biskupem Antonim oraz z Markiem Sachą.

Kilkudniowy objazd po Boliwii

Po dwutygodniowym okresie jaki potrzebowaliśmy, by w jakiejś części poznać życie Boliwijczyków, zaczęliśmy żyć nie tyle naszymi wrażeniami, ale życiem tutejszych ludzi. Wiązało się to ze wspólną pracą przy malowaniu kościoła w parafii El Fortin Libertad, gdzie proboszczem jest ks. Paweł Żurowski pochodzący z naszej diecezji.

Nasza praca polegała na odnowieniu wnętrza kościoła, co zajęło nam sześć dni. Gdy pomalowaliśmy prezbiterium kościoła wybraliśmy się na kilkudniowy objazd po Boliwii. Mieliśmy okazję poznać różne wspólnoty, oraz ludzi pochodzących z naszego kraju. Przy okazji poznaliśmy liczne miasta Boliwii: Aiquile, Sucre,Potosi, Uyuni, Oruro, La Paz, Cochabambe, Bulo Bulo, które charakteryzowały się różnym kulturami, klimatami, co mogliśmy zauważyć poprzez zmianę wysokości nad poziomem morza. 

Image

Wachała się ona od 250 m n.p.m., aż do 4500 m n.p.m. Podążając przez krainę boliwijska napotkaliśmy na bardzo interesujące miejsca, które zadziwiły nas swoją niepowtarzalnością. Jednym z takich miejsc było jezioro Solne - Salar de Uyuni. To miejsce niczym z bajki, albo z filmu ponieważ na około znajduje się sama sól, ale także, uwaga, wyspa z kaktusami. Innym bardzo ciekawym doświadczeniem z tej wyprawy było spotkanie z ludźmi mieszkającymi na 4500 m n.p.m. nieopodal La Paz. Odwiedziliśmy ich wioskę gdy trwała jeszcze fiesta z okazji wspomnienia św. Jakuba. Mogliśmy dzięki temu zaobserwować jak wygląda prawdziwie boliwijskie świętowanie. Fiesta trwała co najmniej 3 dni. Jedna z rodzin specjalnie zajęła się przygotowaniem święta. Nie brakowało niczego. Była orkiestra, jedzenie, odrobina modlitwy, a nawet fajerwerki. Tamtejsi Boliwijczycy nie byli tak otwarci jak ci z nizin, jednak udało nam się choć trochę z nimi zaprzyjaźnić. Niestety w tamtejszym regionie panuje duży synkretyzm religijny co bardzo utrudnia pracę misjonarzom. Dawne tradycje oraz wpływ różnych sekt są tam na tyle mocne iż ludzie ci wolą wszystko połączyć niż coś odrzucić, ponieważ "nie wiadomo co zadziała". Oczywiście wyruszając do wspomnianej wioski nie obeszło się bez postojów spowodowanych licznymi usterkami w taksówce, którą podróżowaliśmy z miasta do wioski. Dzięki temu doświadczeniu mogliśmy zasmakować warunków misyjnych. Natomiast samo La Paz zwiedziliśmy korzystając z kolejki linowej która biegnie przez całe miasto - widoki dostępne wśród zdjęć (kliknij tutaj). Nasza podróż kończyła się w Cochabambie, gdzie poznaliśmy wspólnotę sióstr Służebniczek Dębickich, które pomogły nam przy zakupie kilku pamiątek do Polski. Odwiedziliśmy także tamtejsze przedszkole, które przygotowywała do użytku Anita oraz śp. Helena. W domu sióstr spotkaliśmy również dwie wolontariuszki świeckie, Arletę i Anetę. Przyjechały one co dopiero do Boliwii, aby pomoc przy prowadzeniu domu dziecka w Tupizie. Z Cochabamby wróciliśmy do el Fortin, aby kontynuować malowanie, ponieważ 11 sierpnia przypada tam fiesta na cześć św. Klary. Święto poprzedza 9 dniowa nowenna. Po zakończeniu malowania udaliśmy się do parafii San Ramon gdzie proboszczem jest ks. Kazimierz Stempniowski a wikarym ks. Piotr Lewandowski pochodzący z diecezji gliwickiej. Poprzez codzienne wyjścia wraz z księdzem lub siostrą zakonną do jednej z rodzin, aby modlić się różańcem z okazji 100 rocznicy objawień Matki Bożej Fatimskiej, doświadczyliśmy codziennego życia w parafii San Ramon. Odwiedzaliśmy także okoliczne wioski przynależące do tej parafii w celu przeprowadzenia katechezy i sprawowania Eucharystii. Mogliśmy również uczestniczyć w Pierwszej Komunii Świętej dwójki dzieci. Na koniec naszego pobytu mieliśmy okazję poznać wszystkich kapłanów wikariatu, Nuflo de Chavez, którzy zgromadzili się na comiesięcznym spotkaniu z ks. biskupem. Na tym spotkaniu pożegnaliśmy się ze wszystkimi kapłanami, których spotkaliśmy w czasie naszego miesięcznego pobytu w Boliwii. Po spotkaniu udaliśmy się do Santa Cruz skąd wylecieliśmy do Polski.

Revibe: The week’s best design & tech
resources straight to your inbox.

Get in Touch

Revibe Company

A230 W Superior, Suite 500
Chicago, Illinois 60654

T123 109 8765

F013 456 78910